Wiem, co to znaczy być kochaną.
Przez chwilę, w której zostałam na zawsze.
Nie interesuje mnie Miłość inna niż ta o wymiarze wieczności.
Jak prawdy objawione, dotknięte, lecz nieuchwycone.
Czy za mało pisze o Miłości, wspominam o niej niewiele, półsłówkiem. Jak o niedawno zmarłym krewnym.
Nie chcę odzierać jej z tajemnicy. Przegadywać jej, tak jak to robi od wieków cała ludzkość- nie kochając.
Mi wystarczy tylko, że raz na jakiś czas, spod jego rzęs spojrzy na mnie wieczność.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz