7 marca 2013

Robimy pauzę

W życiu każdego ChADowca przychodzi taka chwila, kiedy trzeba uznać, że poleciało się trochę za wysoko. Zazwyczaj ta refleksja pojawia się w chwili, gdy od myślenia boli głowa a od marihuany pustoszeje portfel.
Jeszcze jest chwila, żeby się ogarnąć. Wziąć trzy głębokie oddechy, pomedytować. Może nawet przejść się do Psychiatry na konsultację.  Posłuchać ostatnich podrygów krytycyzmu, zanim zacznie się realizować pomysły, których jest w końcu tak wiele...
Niektóre są fantastyczne:)

Przestać kręcić się jak bączek, dać wytchnienie szarym komórkom (jestem perwersyjna i lubię katować się filozofią), przestać na chwilę odkrywać tajemnicę wszechrzeczy.  Jezusiczku, sama jestem w szoku jakie dziwne rzeczy czytam. Co więcej, wydaje mi się, że rozumiem! Przestać analizować swoja psychikę, stać na straży miedzy rzeczywistością a urojeniami, ha! Jakże ciężko się wśród nich odnaleźć- nie tracąc do reszty zmysłów.

Zachować kontrolę- tak, mam pełną świadomość, że Mania może wyrwać się spod mojego panowania, nie jestem idiotką. Jest przyjemnie, ale robi się niebezpiecznie. Może mi się przegrać mózg albo odbije mi do reszty i pojadę do Tybetu:) Gorzej jak znowu coś nie wypali i wyląduję w psychiatryku, a tego na wiosnę byśmy nie chcieli. Nie chcę być znowu pacyfikowana za pomocą neuroleptyków i benzodiazepin. Na Depresję tez nie mam ochoty.
Trzeba uaktywnić tryb ogarniania.
Przede wszystkim odstawić zielsko. Tak do Wielkanocy:) Myślę, że na razie to wystarczy.

Myśl dnia:

"Rzeczywistość zależy od percepcji umysłu.
Wynika z tego, że skoro nie ma dwóch identycznych umysłów nie ma też dwóch identycznych percepcji rzeczywistości.
Wynika z tego również, że to co dla jednego jest rzeczywistością innemu wydaje się szaleństwem"



Brak komentarzy: