16 stycznia 2013

Dziewczyny z Wariatkowa

Pamiętam o nich. Mam je wśród znajomych na facebooku, mam ich numery telefonu.
Nie, takich znajomości się nie zapomina- w końcu trafiłyśmy na siebie w chwilach największej słabości, widziałyśmy siebie do cna obnażone- w takiej sytuacji nie ma się przed sobą tajemnic. Nigdzie nie widziałam ludzi tak szczerych, cóż, w końcu byłam wśród swoich, też nie musiałam udawać. To nie leki leczą w szpitalu, tylko kontakt z człowiekiem prawdziwym- nagle okazuje się, że jeszcze tacy istnieją.
Choć na chwile można zdjąć maskę.

Dziewczyny, Starsze Panie z depresją. Same nieszczęścia a nikt nie śmiał się tak jak one.
Każda z nasz wróciła na swoją drogę, może nie zobaczymy się już nigdy. Taki los, nie wszystkie znajomości muszą być kontynuowane. Może tak na prawdę więcej nas dzieli niż łączy? Nieważne. Nie zmienia to faktu, że przez krótką chwile, w sytuacji dosyć ekstremalnej, miałyśmy tylko siebie- i choćby dlatego warto o sobie pamiętać. Wszystkie jesteście cudowne.

Brak komentarzy: