14 stycznia 2013

Jestem Bogiem

Pamiętacie to pytanie z liceum? Co autor miał na myśli?

Mam jedną pierdolną schizofrenię
Zaburzenia emocjonalne

Podmiot liryczny od razu wali z grubej rury, budując swoją tożsamość na zaburzeniu psychicznym, jakim jest schizofrenia. Określenie Zaburzenia emocjonalne jest troszkę enigmatyczne, jednak śledząc dalej tekst na pewno uda nam sie Autora dokładnie zdiagnozować.

proszę puść to na antenie

Podmiot prosi o atencje, chce być usłyszany. Ma poczucie misji, chce przekazać głębsze prawdy o czym dobitnie świadczy poniższy cytat:

Słyszysz słowa, od których włos jeży się na głowie

Wszystko to, wraz z tytułem może świadczyć o tendencjach do urojeń wielkościowych- w tym kontekście zwrot Zaburzenia emocjonalne nabiera klarowności. Autor wspomina też o byciu niepokonanym, co może świadczyć o stanie maniakalnym, bądź też o spożyciu pewnej zakazanej przez polskie prawo substancji. Zresztą, cała pierwsza zwrotka mówi o tym, jaki to podmiot liryczny jest zajebisty. Jednak możemy poszukać tu i gorzkiej refleksji przyglądając się dokładniej słowom:

Powiem Ci że to fakt, powiesz mi, że to obciach
Pierdolę Cię , i tak rozejdziesz się po łokciach

Autor nie boi się odrzucenia ani stygmatyzacji, zapewne już się do nich przyzwyczaił. Jego alienacja przerodziła się w poczucie wyższości. Standardowy mechanizm obronny.

Wiesz co mnie boli? Że w głowach się pierdoli
Zakłócony; pokój ludziom dobrej woli.

Podmiot wyraża jednak rozczarowanie swoim stanem psychicznym. Dostrzegamy tutaj ogromny dysonans pomiędzy przekonaniem o swojej wyższości i niechęcią do niesienia krzyża zwanego szaleństwem. Może to, wskazywać na Chorobę Afektywną Dwubiegunową co w połączeniu z wspominaną już Schizofrenią daje diagnozę w postaci zaburzeń schizoafektywnych. Możemy wnioskować też, że autor usłyszał ją stosunkowo niedawno- stopień utożsamiania sie z nią jest charakterystyczny dla osób, które dopiero niedługo mają świadomość choroby (Fuck! Pisze to laska, co określa się mianem PolishPsycho. Fuck!!)
Albo koleś po prostu walił za dużo fety. Jak pokazały późniejsze wydarzenia, podmiot liryczny nie przejął się leczeniem i zrobił bam z wieżowca. 
Romantyczna postawa bohatera nie budzi wątpliwości.

Przejdźmy do dalszej części tekstu.

W pełni poczytalny, za czyny swe odpowiedzialny

Podmiot drugi stawia się w opozycji do swojego przedmówcy sugerując swą pełną poczytalność. Można wywnioskować, ze mimo tego, że jego kolega jest pojebany akceptuje go, grając z nim w jednym zespole. Jednak czy ta poczytalność jest faktem, czy jedynie pozą na potrzebę utworu? Przekonamy się za chwile.

Kandydat potencjalny, na występ teatralny

Potrzeba przebywania w centrum uwagi. Niekoniecznie wynikająca z zaburzenia, jednak:

gniew boski jest nieobliczalny

W połączeniu z kultowym skądinąd refrenem możemy za pewnik przyjąć urojenia wielkościowe w zespole maniakalnym- który zazwyczaj łączy się z przekonaniem o swej pełnej poczytalności. Podmiot numer dwa, jeszcze nie wie, co się z nim dzieje.

za to spalmy

Ćpuny!

Unoszę Cię, z góry widok kapitalny

Autor uzurpuje sobie prawo do oglądania świata z szerszej perspektywy, jest głęboko przekonany o słuszności swojego przesłania. Tylko jakie jest to przesłanie? Że jest zajebisty? WTF?

Lecimy dalej, kolejna zwrotka- autor- Fokus. Fajna ksywka.

Widzę, widzę, widzę więcej
Wiem więcej, tak to jest mniej więcej

To już wiemy. Koledzy też widzieli więcej i już się tym pochwalili. Rozumiem, że podmiot numer trzy też nie mógł się powstrzymać. 

Uczę się sztuki życia, hip hop to mój sensei 

Autor deklaruje oddanie do sztuki ulicy, czerpie wzorce ze swojego środowiska.  Sugeruje, że życie, jako akt, jest sztuką. Bardzo odkrywcze. Ciekawe, czy czytał Mickiewicza.

 W bezsensie sens jest jedynym awansem

Podmiot liryczny dostrzega bezsens egzystencji, lecz mimo to nie zaprzestaje poszukiwań. Jest bohaterem romantycznym, nie zważającym na prozę życia. Jednak czytał Mickiewicza. Dalej sugeruje, że kluczowe jest utrzymanie równowagi- podobnie jak kolegami targają nim sprzeczne emocje, ale wydaje się, że nasz bohater potrafii stawić im czoła.

Unoszę się ponad to na specjalnych efektach.

Już my wiemy, o jakich "efektach specjalnych" tutaj mowa...

Twą dozgonną chęć dorównania swym bogom

Wydaje mi się, że Podmiot numer trzy jest najbardziej zrównoważony z całej trójki. Nie uzurpuje sobie prawa do nieomylności, mówi o rozwoju,  o pracy nad sobą. Deklaruje wierność swoim ideałom. Zapewne wyjdzie na ludzi... (przepraszam, czy to ten sam koleś co nagrał piosenkę z Dodą?)

Treść całego utworu jest autoprezentacją, panowie mówią o swojej zajebistości- jest to zabieg świadomy, o czym świadczy ostatnie zdanie pochodzące z kultowej rozgłośni radiowej w Toruniu. Utwór ten niewątpliwie należy do kanonu polskiego hip-hopu i na tle całego gatunku reprezentuje zadziwiająco wysoki poziom.  Widzimy tu oczywiste nawiązania do pięknej tradycji poskiego Romantyzmu, widać tu mesjanizm i poszukiwania głębi w życiu. Widzimy wewnętrzne konflikty i próbę rozwiązania ich.
Widzimy, jacy autorzy są zajebiści. I jaki zajebisty zrobili kawałek!

A czy TY już wiesz, kto napisze Twoją pracę maturalną?




Brak komentarzy: