Stało sie to, co nie miało sie stać i zarazem to, czego sie bałam.
Wiekszość moich postów dotyczy Jazd W bani Mej i tematyki okołopsychiatrycznej. Jakbym nic innego nie miała do zaoferownia. Nie tak miało być, Panie i Panowie. Jeśli pójdę dalej tą drogą blog "PolishPsycho" zmieni sie w miejsce, w którym kolejna niezrównoważona psychicznie dziewczyna wylewa Gorzkie Żale i dokonuje jednocześnie autopromocji przy pomocy swojego zaburzenia.
Sama siebie sprowadzam do roli wyłacznie chorej psychicznie narkomanki, która na widok słowa ChAD szczytuje. Jakby nie było innych podniet, jakby cały świat ograniczał sie do Jazd W Bani Mej. To naprawdę bardzo niepokojące, a na dłuższą metę zrobi sie nudne- bo ile można czytać, jaki ktoś jest pojebany, patrzeć jak robi z tego punkt centralny swojego życia. Pół biedy w okresie, gdy mój nastrój wzglednie zwyżkuje... Jeśli wpadnę w Deprechę i nie zmienie tematyki z każdego posta będzie wylewać się tyle rozpaczy, że potencjalny czytelnik (jeśli jakikilwiek zostanie) prędzej zrzyga sie na klawiaturę niz zdecuduje sie przeczytać kolejny post.
Tak być nie może! Ja rozumiem, że dla niektórych, skrzywionych jednostek Jazdy W Bani Mej mogą być ciekawe, napewno zainteresowałby sie tym jakiś Psychiatra, ale dla własnego zdrowia psychicznego postanowiłam nie koncentrować sie tyle na mojej skrzywionej psychice- mam pełną świadomość, że są na tym świecie rzeczy ciekawsze niż Mania i Depresja tudzież moje skrzywione procesy poznawcze o deficytach emocjonalnych nie wspomnę.
Na przykład seks albo sytuacja geopolityczna w Afryce równikowej.
Ogłaszam więc uroczyście, że zamierzam poswięcać mniej uwagi tematyce okołopsychiatrycznej (co nie znaczy, że porzucę ją całkowicie- niech skrzywione jednostki i Psychiatrzy też mają coś od życia) i będe więcej pisać o seksie (ciekawe, czy po tej deklaracji wzrosnie mi liczba odsłon:)).
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz