22 stycznia 2013

Skyfall

Miałam już dziś nie pisać, ale krew mnie zalała. Nienawidzę profanacji- pół biedy, gdy profanacji dokonuje mało rozgarnięta nastolatka z kamera, gorzej, jeśli robi to ktoś, kto nazywa się artystą. Wtedy jestem bezlitosna.

Adele bez wątpienia wielka śpiewaczką jest. Dawno już wyszła z kręgu porównań do nieodżałowanej Amy Winehouse i zasłużyła na wszystkie otrzymane nagrody. Na koncertach daje takiego czadu, że narody klękają. Nie dziwi wiec wcale, że powierzono jej misję wykonania piosenki do najnowszego Bonda. Znając życie pewnie zgarnie za to Oscara. Piosenkę "Skyfall" wszyscy znamy. Jako, że jest przebojem stała się obiektem, a raczej ofiarą, coverów.

Zacznijmy od Tatiany Okupnik, oto jej spektakularne wykonanie:
http://www.youtube.com/watch?v=rkWTtz64qOs

Zaczęła o oktawę za nisko, nie wiem, może chciała uderzyć w publiczność głębią swojego głosu? Kontralty są ostatnio bardzo modne, może Pani Okupnik za bardzo przejęła się tym, że ktoś kiedyś porównał ją do Amy Winehouse? Też bym pewnie zsikała się ze szczęścia. Chwilę później rejestrujemy skok w rejestry żabie- zakładam, że artystka chciała pochwalic sie skalą głosu. Nie wyszło. Zresztą, tego typu popisy maja miejsce przez cały czas śpiewania utworu, który w oryginale jest wykonany bez takich ozdobników. Po chwili jednak dochodzimy do wniosku, że wokalna ekwalibrystyka pani Okupnik wcale nie jest ozdobnikiem- Ona najzwyczajniej w świecie fałszuje. najbardziej pożałowania godna jest końcówka, zaczynam mieć wrażenie, że mam do czynienia z mało rozgarniętą nastolatka uzbrojoną w kamerę.

Szperając po YouTube znalazłam też wykonanie Ewy Farnej
http://www.youtube.com/watch?v=qmSgKWVEkSA&NR=1
Zawsze wiedziałam, że ta małolata ma potencjał. Przede wszystkim- tak brzmi piosenka zaśpiewana czysto- tym większy dla młodej szacunek, że na co dzień porusza się Ona w zupełnie innym muzycznym stylu. Co prawda brakuje mocy głosu Adele- ale cóż, w końcu to Ewa, i tak dała radę. Może początek zbyt płaczliwy, ale cóż- Pani Okupnik ma się od kogo uczyć.

Ostatnim wykonawcą próbującym zmierzyć się z ta piosenka jest kontrowersyjny Michał Szpak:
http://www.youtube.com/watch?v=SwcKbRhVPiM
W chwili gdy artysta otwiera usta wiemy już, że będziemy mieli do czynienia z zarzynaniem świstaka.
W ucho wpadają, wysokie, jęczące tony, wskazujące nam na to, że ich twórca na prawdę się stara. Gdy posłuchamy już tych zawodzeń Michał się rozkręca- końcowa część utworu przybiera kształt stęków i zawodzeń, które to w wyższych rejestrach przypomina wycie.  Artysta chce dać tak zwanego czadu. Michale, nie idź tą drogą! nawet najbardziej czadowy czad musi być zaśpiewany czysto! Rytmika też pozostawia wiele do życzenia, ale przynajmniej fałszuje trochę mniej niż Okupnik, co nie zmienia faktu, że świstak został zarżnięty.

Jaki morał z tej historii? Utwór "Skyfall" wcale nie jest taki trudny jak się wydaje, choć niewątpliwa klęska Szpaka i Okupnik na to właśnie by wskazywały. Co zawiodło? Przecież zarówno Szpak jak i Okupnik mają na swoim kącie dużo bardziej udane występy. Może onieśmielił ich majestat Adelle?
A może po prostu przekombinowali, zapominając, że najlepszym sposobem na zaśpiewanie piosenki jest zazwyczaj sposób najprostszy? Może po prostu zabrakło im wokalnych możliwości? Nie, oni po prostu chcieli to zrobić lepiej niż Adelle, zamiast to zrobić "po prostu" i "po swojemu".

Niestety, własnej wersji jeszcze nie nagrałam, więc musicie poczekać:)
Na otarcie łez posłuchajmy oryginału. Tak to się, Panie i Panowie, robi!
http://www.youtube.com/watch?v=7HKoqNJtMTQ
Też macie ciarki?

Brak komentarzy: