16 stycznia 2013

Zdjęcia

Portale społecznościowe. Facebook, nk.
Podobno jeśli nie masz profilu na facebooku to nie istniejesz. W takim razie powstałam z niebytu w czerwcu ubiegłego roku.
Bywam w obu wyżej wymienionych miejscach.
I czasem widzę zdjęcia moich koleżanek z podstawówki, czy liceum. Zdjęcia z małym dzieckiem na sankach, zdjęcia ślubne. Widzę ich zmienione nazwiska.
Nie wnikam, ile jest tam prawdziwego szczęścia, zdaję sobie sprawę, że dziecko może być wynikiem wpadki a za nowym nazwiskiem nie zawsze stoi "i żyli długo i szczęśliwie".

U mnie nie ma takich zdjęć. Moje są zupełnie inne, w większości czarno- białe. Ani jednego dzidziusia, nazwisko od urodzenia to samo. Niezmienny status związku: wolny.
Koleżanki jakoś ułożyły sobie życie. Mają to, czego kobieta pragnie najbardziej.  Ja prowadzę bloga o chorobie psychicznej.
Nie zazdroszczę im ani trochę. Tylko nie wiem, po co o tym piszę.

Brak komentarzy: