24 stycznia 2013

Słodkie Nic

To bardzo niewiele- poświecić mi chwilę uwagi.
Dla mnie to niemal wszystko. Oś mojego życia od dwóch lat, zaraz obok muzyki.
Co kocham bardziej, spalać się śpiewając, czy Słodkie Nic raz na jakiś czas i to na dodatek po pijaku?
Nie pozwalam temu odejść, połykam każde słowo, szukam znaczeń miedzy nimi.
Okopuje się w moich iluzjach- nie pozwolę im zwiędnąć, jeszcze nie dzisiaj, nie teraz- następny raz będzie ostatnim. Powtarzam to sobie po raz kolejny i wcale w to nie wierzę.
Oby do następnego razu, odliczanie czas zacząć. Bezkarnie odejdę wtedy od zmysłów w imię wyższej wartości, jaka niewątpliwie jest Miłość.
Szkoda, że tylko moja. Szkoda, że taka prawdziwa.

Słodkie Nic w zamian za miesiące tęsknoty, w zamian za wyjącą samotność.
Za uciekający coraz szybciej czas. W zamian za milczenie tak głośne i dobitne, że nie sposób go nie zauważyć.
Dramatyczna gonitwa za złudzeniem tak pięknym, że warto dla niego żyć.

http://www.youtube.com/watch?v=17ozSeGw-fY
(najlepiej komponuje się z wódką i amfetaminą w środku zimy)





Brak komentarzy: