19 stycznia 2013

Can you hear me? V


Dziś samotność piję małymi łykami
Wznoszę nią toast za niedopowiedzenia
Połykam pustkę co jest między nami
Śpiewam o miłości by nie słyszeć milczenia

Bez końca się dzisiaj nią delektuje
Już prawie mnie nie ma, już prawię nie czuję
Wpadam powoli w stan upojenia
Prawdziwy sen na jawie, kochane urojenia

Że gdzieś we wszechświata innej części
Kiedyś Cię znajdę, po życia drugiej stronie
W przestrzeni  ciepłej i ciemnej
Przez Oddech Boga wzburzonej

Poprawiane 10.11.2013.
Nie spodziewałam się, że do tego wrócę, ale cóż. Niech mi chociaż w miarę poprawne wiersze po tym love story zostaną.







1 komentarz:

Anonimowy pisze...

Mocne i dotykasz gleboko, tego co czlowiek czuje, jednak niepotrafi sam nazwac...Naprawde poruszajace.